Alkoholikus - 2008-12-12 15:33:41

ISLAM

owieczka - 2008-12-12 18:25:17

grubo się robi......

Widać gorliwym islamistą nie jesteś  :P

Ender - 2008-12-12 22:39:46

a czemu by nie islam?? miód pitny jest dozwolony:D jak i kilka innych wynalazkow:D a w szczegolnosci alkohol prodkcji czysto chemicznej.. a kto powiedzial, ze raj nie ma byc na ziemi:D

Alkoholikus - 2008-12-12 23:32:58

owieczka napisał:

grubo się robi......

Widać gorliwym islamistą nie jesteś  :P

ale Koran przeczytałem, tak samo jak Biblię (2 razy)

Bambus55 - 2008-12-14 10:27:45

Alkoholikus napisał:

ISLAM

No pewnie pijesz tylko po zmroku , jak allah nie widzi?hehehe


Ja jestem skonczony Katol i to walczący w dodatku,nie uznaje reform po soborowych i bliżej mi do lefebrystów!

Alkoholikus - 2008-12-14 11:37:46

byczek1125 napisał:

Ja też Katolik ,  wierzący ale  nie praktykujący :)

wierzący, ale nie praktykujący? :/
to znaczy, że wierzysz, ale nie wierzysz? ;)
-----------------------------------------------------
albo się wierzy (praktykuje), albo nie wierzy (nie praktykuje)  :)


@bambus55:

Spoiler:

Ja jestem skonczony Katol i to walczący w dodatku,nie uznaje reform po soborowych i bliżej mi do lefebrystów!

a powiedz mi Bambus - o co walczysz?
czy według Twojej religii nie powinieneś kochać swoich bliźnich bez względu na wyznawane religie?

cdn. ;)

Ender - 2008-12-14 12:32:00

po prostu niektórzy nie wiedzą w co wierzą.. ja znam swoją wiarę(jestem katolikiem), znam jej podstawy, czytałem dzieła ojców Kościoła i znam Biblie.. ale jakoś nigdzie tam nie widziałem słowa o nakazie chodzenia do kościoła czy też innych podobnych.

Bambus55 - 2008-12-14 12:57:13

Widzisz Alkocholikusie,mam taką dziwną filozofijie życiową-wszystko oprócz wiary traktuje w kategoriach czystej empirii,natowiast wiara jest dla mnie czymś trescendentnym,co przyimuje w sposób wręcz pierwotny,jeśli czytałes koran i biblie to rozumiesz co mam na myśli!W związku z powyższym jako alik bez wykształcenia teologicznego nie pozwalam sobie na jakie kolwiek dysputy co do do prawd wiary!Natomiast odpowiem na twoje pytanie-walka może mieć różne oblicza,ja nie nienawidze wyzmawców innych religi i o ile nie są nachalni,szanuje ich zdanie i chętnie wymieniam poglądy!Sądze jednak że zasada cuius regio eius religio jest poniekąd niesłuszna i na pewno nie bede spokojnie patrzył jak na każdym kroku deprecjonuje się i wyśmiewa moja wiare tylko dlatego że teraz to nie trendy,że teraz w modzie jest być gejeim i adoptować małe afrykańskie dzieci nie z miłości i troski tylko dlatego że sąsiad już ma a ja też chce być europejczykiem-coż nasza cywilizacja chyli się ku upadkowi,moim zdaniem ale to inny temat-tylko taką walke miałem na myśli nie chodziło mi wywoływanie wojen religijnych!(to wszystko jest oczywiście napisane w wielkim skrócie  ale chyba oczywiste)

Alkoholikus - 2008-12-14 13:20:31

Im więcej czytam Twoich wypowiedzi, tym więcej nabieram do Ciebie szacunku, ale też, muszę przyznać, że nie jako Islamista, a jako 100% ATEISTA, jestem uprzedzony do każdej religii oraz jej wyznawców - do ludzi nie.
Możliwe, że ktoś nie zrozumie mojego ostatniego zdania, liczę się z tym, i możliwe, że przez to nasz sojusz się zmniejszy, ale chcę tylko powiedzieć przez to, że można być człowiekiem i nie być wyznawcą religii, bo każda religia, to opium dla ludu i jednocześnie zalążek przyszłych konfliktów.

Nie jestem mahometaninem, jestem w 100 % ATEISTĄ, a moja pierwsza wypowiedź była tylko delikatną prowokacją skierowaną do Bambusa. Mam nadzieję, że mi to Bambusie wybaczysz :)

Bambus55 - 2008-12-14 13:26:39

Z powodów które wymieniłeś chciałem uniknąć takiej rozmowy,skoncentruje się więc na tym co nas łączy i napisze że z jednym masz racjie,są pewne warości które powinny być tożsame dla wszystkich ludzi!I na tym pozwól zakończe,chyba że ktoś mnie wezwie do tablicy,bede na pewno gotów!

No i wybacza oczywiście:D

Mastercock - 2008-12-15 17:34:09

Mysłe że najwazniejsze to być dobrym człowiekiem bez względu na wyznanie, wyksztalcenie czy tez portfel.
Każdy z nas powinnien się zastanowić jaki jest wobec innych ludzi i co mozna poprawić w tych relacjach. To że ktoś w cos wierzy nie oznacza że jest  lepszym od innowierców.
Jestem Ateista który zakłada że jezeli jest jakiś bóg to bedzie mnie sądzić nie za to ile razy do kościoła biegam lub ile razy bede klepał modlitwę bez zastanawiania się nad jej treścią lub ile na tace wrzuce tylko poprostu za to jaki bylem wobec bliźnich i siebie samego.

Tyle mojej prostej teologii :)

Ender - 2008-12-15 18:15:52

Bambus55 napisał:

...W związku z powyższym jako alik bez wykształcenia teologicznego nie pozwalam sobie na jakie kolwiek dysputy co do do prawd wiary!...

Tu się nie zgodzę.. Choć sam też jestem laikiem, to pozwolę sobie na wypowiedz w oparciu o kogos kto miał na ten temat naprawdę wiele do powiedzenia. Nie pamiętam w której dokładnie encyklice papież Jan Paweł II napisał dość jasno, ze aby w pełni człowiek mógł wierzyć powinien zastanowić się nad prawdami swej wiary i jeśli to możliwe, prowadzić dyskusje na ten temat, po to by zgłębiać swoja wiarę.
Jeśli tylko odnajdę ten fragment to natychmiast go tu zacytuje, ale to dopiero na świętach, teraz nie mam do tego dostępu.

Bambus55 - 2008-12-15 18:32:10

Enderze masz wiadomosc na priwie w grze!

Ender - 2008-12-15 18:39:01

Dzięki, wyrazy szacunku. Odpowiedź też już poszła..

Alkoholikus - 2008-12-15 18:58:13

Mastercock napisał:

Mysłe że najwazniejsze to być dobrym człowiekiem bez względu na wyznanie, wyksztalcenie czy tez portfel.
Każdy z nas powinnien się zastanowić jaki jest wobec innych ludzi i co mozna poprawić w tych relacjach. To że ktoś w cos wierzy nie oznacza że jest  lepszym od innowierców.
Jestem Ateista który zakłada że jezeli jest jakiś bóg to bedzie mnie sądzić nie za to ile razy do kościoła biegam lub ile razy bede klepał modlitwę bez zastanawiania się nad jej treścią lub ile na tace wrzuce tylko poprostu za to jaki bylem wobec bliźnich i siebie samego.

Tyle mojej prostej teologii :)

i ja pod tym podpisuje się każdym członkiem !!:applause:

AzrilDrakk - 2008-12-15 19:13:09

Mastercock napisał:

Mysłe że najwazniejsze to być dobrym człowiekiem bez względu na wyznanie, wyksztalcenie czy tez portfel.
Każdy z nas powinnien się zastanowić jaki jest wobec innych ludzi i co mozna poprawić w tych relacjach. To że ktoś w cos wierzy nie oznacza że jest  lepszym od innowierców.
Jestem Ateista który zakłada że jezeli jest jakiś bóg to bedzie mnie sądzić nie za to ile razy do kościoła biegam lub ile razy bede klepał modlitwę bez zastanawiania się nad jej treścią lub ile na tace wrzuce tylko poprostu za to jaki bylem wobec bliźnich i siebie samego.

Tyle mojej prostej teologii :)

A ja się doczepię do tego Twojego "ateizmu". Z definicji ateizm jest zaprzeczeniem istnienia "boga", tudzież "istoty wyższej". Zatem stwierdzając, że zakładasz "jeśli jest jakiś bóg", to tak naprawdę nie jesteś ateistą, a agnostykiem(;
Co do reszty wypowiedzi w większym wypadku się zgadzam.

Osobiście jestem niezidentyfikowany religijnie, nie jestem ateistą, nie mam poczucia przynależności do żadnego z "głównych" nurtów religijnych, ani też agnostykiem, chociaż do tego ostatniego chyba mi najbliżej.
Ogólnie stosuję się do własnego "kodeksu" opartego na dogmatach będących filarami różnych religii.

Jestem przeciwnikiem fanatyzmu religijnego, który obecny jest obecny praktycznie w każdym "wyznaniu".

Uważam jednak, że wiara jest w pewien sposób "porzyteczna", gdyż daje ludziom swojego rodzaju poczucie bezpieczeństwa i jest kierunkowskazem moralnym. Oczywiście sam fakt tego, czy ktoś się stosuje do dogmatów własnej wiary to już całkiem inna sprawa, ale to już raczej temat na odrębną dysputę.

@Alkoholikus: "wierzący nie praktykujący" jest z tego co wiem terminem wymyślonym przez kościół katolicki i określa osobę, która uważa się za katolika, ale nie uczęszcza do kościoła(;

Ender - 2008-12-15 19:59:12

nie tyle co nie uczęszcza do kościoła co nie przyjmuje sakramentow.

Maat - 2008-12-15 20:37:26

Ender napisał:

po prostu niektórzy nie wiedzą w co wierzą.. ja znam swoją wiarę(jestem katolikiem), znam jej podstawy, czytałem dzieła ojców Kościoła i znam Biblie.. ale jakoś nigdzie tam nie widziałem słowa o nakazie chodzenia do kościoła czy też innych podobnych.

Jezeli jestes KATOLIKIEM, to OBOWIĄZUJE Cie rowniez Katechizm Kosciola Katolickiego ktory jest "pelnym i integralnym wykladem nauki katolickiej, ktory pozwala wszystkim dowiedziec sie co Kosciol ten wyznaje, jak sprawuje swoja liturgie, jak zyje i jak sie modli w swoim codziennym zyciu". Kazdego katolika obowiazuje tez to co napisane jest w Kodeksie Prawa Kanonicznego czy tez Encyklikach. A tam i owszem, o celebracji liturgii (uczestnictwie we mszy swietej) jest napisane sporo :>

Zara - 2008-12-15 21:12:47

Przyjmuje się iż na świecie jest ok.100 tys różnych wyznań i religii.Mam do nich stosunek bądz co bądz obojętny.Nie jestem wyznawczynią żadnej z nich...Nie ukrywam także iż mierzi mnie tzw. religia manifestacyjna (Ja tak to nazywam) czyli żarliwe  narzucanie i obnoszenie się ze swoją religią - ludzi,którzy tak w istocie jej nie rozumieją.

Bambus55 - 2008-12-16 08:39:23

nie no wiedzialem ze nie wytrzymam  i napisze to co mam do napisania; primo widzisz Enderze ze to co napisalem Ci wczesniej ma głeboki sens,takie rozmowy o wyższości soboru nad papieżem i encyklik nad prawem kanoniczynm lub zakonu jezuitów nad zakonem karmelitanek oraz kreta nad wydrą,ciasta drożdżowego na karpatką można prowadzic w z jurkiem owsiakiem do konca swiata i o jeden dzien dułżej tylko poco?skoro i tak nic z tego nie wyniknie,Ty bedziesz sie produkował zacytujesz wsszystkich ojców kościoła,wszystkie encykliki i cały nawet nie zmodyfikowany kodekas kanoniczny udowodnisz już wszytskie swoje racjie i na koniec usłyszysz że fanaktykiem religinym ergo dociekać prwawd wiary trzeba ale tylko pod warónkiem ze robisz to z osobami podobnymi pod tym wzgledem do Ciebie,spieranie sie z tymi ktorzy i tak nie wierza zostaw teologom!
Po wtóre moij drodzy bedziecie tu wszyscy wypisywać swoje mądrości pisać ze religia to polityka opium dla mas lub inne takie rzeczy i nawet nie zuwazyciwe jak w naszym kraju(podobnie jak w Angli,Francji,Belgii czy Holandi)zaroi sie od wyznawcow allaha lub innych oszolomow i prawdziwych fantykow religinych-nie takich jak ja-i zaczna nam podkladac bomby wysadzac szpitale i przedszkola ale wtedy to juz trzeba bedzie zaczac rwgularna wojne bo na srodki prewencyjnr za puzno bedzie!Oby tylko nasze spoleczenstwo nie zniewieascialo na tyle zeby taka walke jeszcze podjąć!
Pozdrawiam!
P.S.Naprawde nie chce konfliktów i tych w grze jak tych prawdziwych w otaczajacym mnie swiecie,ale na Boga nie bede stał spokojnie kiedy ktoś mnie kopie!Chciałbym żeby panował spokuj i szczęście ale kiedy w okoł trwa walka nie bede udawał że wszystko jest ok!wszystko to sprowadza sie do kilku mądrości znanych wszystkim ludom na kazdej długości i szerokości gegraficznej w stylu znaj proprcjie mocium Panie znaidz złoty środek zrowy rozsądek przedewszystkim itp.!

Ender - 2008-12-16 11:28:50

ale pozostaje pytanie o twoje JA.. jego robale nie wsuną, tylko co z nim się stanie??

I jeszcze tylko jedno. jestem katolikiem ale nie należę do Kościoła Rzymskokatolickiego. Mnie KPK Kościoła Rzymskokatolickiego nie dotyczy, ale znam. a i proponuje wam trochę lżejsza lekturę: Katechizm Kościoła Katolickiego... |To powinno być dla was podstawa... A i nie jestem też grekokatolikiem czy prawosławnym.

GotLink.pl